Jak wykonać dobry cosplay?

Dobry. Poniższy poradnik, oczywiście, mojego autorstwa, został opublikowany już pod innym adresem (http://zapytaj.onet.pl/Category/028,009/2,25957942,Jak_wykonac_dobry_cosplay.html), aczkolwiek nie widzę przeciwwskazań, aby nie podzielić się nim również tutaj. Do wszystkich, potencjalnie zarzucającym mi kradzież tekstu - chill out, ja jestem autorką oryginału i wystawiam sobie zezwolenie na rozpowszechnianie go gdzie tylko zapragnę (ale tylko i wyłącznie mi, obviously).

With those things sorted, rozpocznijmy od definicji.

"Cosplay (costume playing – przebieranie) – znajdujące korzenie w japońskiej kulturze przebieranie się za postacie z mangi, anime, gier komputerowych i filmów. W wielu krajach odbywają się konwenty fanów mangi oraz anime oraz festiwale z konkursami na cosplayowe kostiumy."

Będąc pewnym tematu poradnika, możemy przejść do konkretów.

1. Wybór odpowiedniej postaci.
"To przecież banał", zapewne zakrzyknie niejedno z Was. Nic bardziej mylnego. Niejednokrotnie widuje się cosplayerów wybierających postać tylko ze względu na sympatię. Pamiętajmy, że lustro ani kalendarz z reguły nie kłamią. Będąc niską dwunastolatką, o wątłej posturze, będziemy zabawnie wyglądać przebierając się za wysoką, dorosłą kobietę przy kości. Oczywiście, inny kolor oczu czy włosów możemy uzyskać dzięki soczewkom lub perukom, jednak aparycji reszty ciała nijak nie zmienimy. Lekarze nie zalecają również bandażowania biustu, w celu pomniejszenia klatki piersiowej. Istnieją co prawda specjalne biustonosze, jednak cudów nie zdziałamy - ze stu centymetrów obwodu, nagle nie zrobi nam się siedemdziesiąt. Wracając do osobistych odczuć, oczywiście, najlepiej wybrać bohatera, którego lubimy i będziemy w stanie się w niego wczuć. Ważna jest również ocena własnych umiejętności, aby nie porywać się z motyką na słońce. Jeżeli planujemy skomplikowany strój, a do maszyny czy igły mamy dwie lewe ręce, na "gotowca" nas nie stać", znajomy krawiec albo nie istnieje, albo nie dopomoże, najlepiej sobie odpuścić i poszukać innej postaci. Znalazłeś Tą Jedyną Postać? Gratulacje, możesz zacząć myśleć o szyciu.

2. Materiały.
Nie każdego stać na najlepszej jakości materiały, prosto ze sklepowej półki. Serdecznie zachęcam do przeszukiwania lumpeksów i wyprzedażowych koszy w marketach, można znaleźć tam prawdziwe cuda, za niewielką kwotę. I tutaj nie należy jednak zapominać, że nie otrzymamy idealnego kostiumu z jedynie przerobionych ubrań. Mając ograniczony budżet, najlepiej rozplanować sobie zakupy i tworzyć nasz strój fazowo. Przed kupnem czegokolwiek, warto zrobić listę, aby straty i wydatki były jak najmniejsze. Pamiętajmy - dobre materiały kosztują. Nie uzyskamy wspaniałego efektu niskim kosztem, to niemal niemożliwe.

Przykłady materiałów:
Bawełna 100% - nie rozciąga się, łatwo gniecie, przewiewna, dość droga, wymaga wykończenia brzegów (cienkie okrycia wierzchnie, suknie, luźne spodnie, niektóre okrycia głowy).
Polycotton - połączenie poliestru i bawełny, podobne właściwości, tańszy, lżejszy i delikatniejszy w dotyku (jw).
Bawełna z lycrą - rozciąga się, przewiewna, raczej niedroga, nie wymaga wykończenia brzegów, często wystarcza zaprasowanie (koszulki, topy, wszystko, co powinno się rozciągać).
Len - nie rozciąga się, chropowata powierzchnia, przewiewny, dość drogi, raczej ciężki (suknie, cienkie palta, kurtki, dobrze wygląda w mundurach).
Szyfon - cienki, półprzeźroczysty, łatwo się gniecie, wymaga wykończenia brzegów, zwiewny, bardzo lekki, wymaga podszewki przy głównych formach, aby zapobiec przeźroczystości (zwiewne suknie, spódnice szale)
Poliester - cienki, nie rozciąga się, jeśli nie ma dodatku elastanu lub lycry, lekko błyszczący, tani, wymaga wykończenia brzegów, niezbyt wytrzymały (podszewki, spódniczki, rzadziej sukienki, wygląda na taki, jaki jest, czyli tani, lepiej, by pozostał niewidoczny).
Dżersej - bardzo podobny do bawełny, acz trochę bardziej chropowaty w dotyku, cięższy i często nieznacznie droższy.
Aksamit - błyszczący, drogi, gładki w dotyku, nie rozciąga się, ciężki (drogo wyglądające marynarki i suknie).
Skaj - po prostu sztuczna skóra, nie rozciąga się, dość drogi, ciężki, nie wymaga wykończenia brzegów (kurtki, maski, kombinezony, spodnie, topy).
Tiul - chropowaty, sztywny, nie wymaga wykończenia brzegów, dość tani (halki i woalki).

3. Peruka i szkła kontaktowe.
Temat-rzeka. Niemal codziennie widuję pytania typu "Czy mogę zrobić cosplay bez peruki?". Odpowiedź brzmi: oczywiście, że możesz. Niemniej jednak, pozwolę sobie wymienić niewątpliwe plusy posiadania takowej. Po pierwsze, i najważniejsze, wygląda o niebo lepiej, niż zwykłe włosy. Zazwyczaj jest od nich gęstsza i łatwiejsza do ułożenia, w dodatku nadaje nam, tak bardzo pożądany przez każdego cosplayera, mniej realistyczny wygląd. Kupując perukę, mamy dużo większe pole do popisu, gdyż nie musimy się martwić o długość czy gęstość włosów. Ceny wahają się w granicach kilkudziesięciu, do kilkuset złotych. Jestem pewna, że nie wydasz więcej niż 80-150 złotych, a otrzymasz wspaniały efekt na zdjęciach i/lub konwencie. Warto jednak pamiętać, że większość peruk wymaga nieznacznego podcięcia i stylizacji z użyciem lakieru, aby lepiej przypominać fryzurę wybranego bohatera. Sprzedający często dorzucają do peruk bardzo użyteczny dodatek, w postaci siateczki na włosy. Jeżeli nie masz takiej, weź starą, elastyczną pończochę, naciągnij na głowę, schowaj wszystkie włosy, a następnie odetnij końcówkę. Trzyma nawet lepiej, niż "profesjonalne" siatki. Mając długie włosy, nie wystarczy jedynie upiąć ich w kucyk czy koka i nałożyć siatkę, gdyż rozłożą się nierównomiernie i peruka będzie krzywo leżała. Podobnie sprawa ma się ze szkłami kontaktowymi, jednak w tym wypadku naturalny kolor oczu nie zrobi wielkiej różnicy, jeżeli jest podobny do tego cosplayowanej postaci. Jeżeli jest kompletnie inny, i tu warto wydać te +/- 100 zł. Oprócz makijażu, który opiszę poniżej, "odrealnią" nas również soczewki powiększające, łatwo je znaleźć na allegro, e-bayu, amazonie czy innych portalach aukcyjnych lub sklepach internetowych. W ostateczności możemy spróbować zmienić swój kolor oczu grafiką komputerową, co nie sprawdzi się jednak na konwencie.

4. Makijaż.
Bardzo, bardzo wielu początkujących cosplayerów, zapomina o tym naprawdę ważnym punkcie. Czy Twoje oczy zajmują pół twarzy? Cera jest gładka i idealnie czysta, bez żadnej skazy? Nosek to malutka, ledwie zauważalna kuleczka? Nie? Uwierz mi albo nie - ja też tak nie wyglądam. Tak jak w przypadku peruki czy szkieł, makijaż przybliża nas do pożądanego wyglądu. Trochę podkładu, eye-linera i sztucznych rzęs, mogą zdziałać cuda. W przypadku, gdy nasz bohater raczej zwykłego człowieka nie przypomina, tudzież nosi niezwykły makijaż, dobrze jest się dokładnie przypatrzeć i dokładnie to odwzorować. Użyteczną będzie farba lub kredki do ciała, które nie podrażnią naszej skóry. I tak, musi on zostać wykonany przez zarówno damskich, jak i męskich cosplayerów. Na youtube można znaleźć mnóstwo tutoriali i rad odnośnie cosplayowego makijażu.

5. Strój.
Wielu z Was pewnie nawet nie spodziewało się, jak wiele trzeba do cosplayu, oprócz samego stroju oczywiście. Jeżeli wytrwaliście do tego momentu, albo zwyczajnie przeskoczyliście kilka paragrafów - zapraszam do lektury.
Opcje są właściwie trzy. Kupić, zrobić, częściowo zrobić i kupić. Jak już wspomniałam, do zrobienia stroju, przydadzą się jakiekolwiek umiejętności manualne pod tym względem. Rozumiem, że nie każdy urodził się z igłą w ręku, aczkolwiek warto poćwiczyć przed rozpoczęciem właściwego kostiumu. W przypadku strojów bardziej skomplikowanych, a w sumie niemal wszystkich, ekstremalnie użyteczna jest maszyna do szycia. Nie dość, że praca idzie znacznie szybciej, to materiał jest zszyty dokładniej i mocniej, co zapobiega zniszczeniu stroju, aczkolwiek nie ma nic złego w szyciu ręcznym (przy tylu wydatkach, niewielu osobom uśmiecha się wyłożyć kolejnych kilkaset złotych na maszynę, choć zawsze można pożyczyć tą od mamy czy babci, jeżeli posiadają), szczególnie jeśli chodzi o małe elementy. Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek pracy, niezbędnym jest zrobienie dokładnego projektu i wykrojów. Wykroje często można znaleźć w sieci, choć stworzenie własnego daje nam gwarancję, że strój będzie pasował idealnie i tak też się prezentował. Zapisz swoje wymiary, pamiętając, iż nie każdy kostium ma być idealnie obcisły. Weź pod uwagę siłę grawitacji i wagę materiałów. Częstym błędem jest również zapominanie o halkach do rozłożystych sukienek - efekt może być niezwykle smutny i rujnować całość, nawet, gdy reszta elementów jest pieczołowicie dopracowana. Takie cudeńka można zakupić za raczej niewielkie pieniądze, ewentualnie wykonać samemu z pociętych kawałków tiulu i gumki. Nie umiesz przyszyć guzika do kurtki, jednak zamarzył Ci się cosplay? Nic straconego, wszak zawsze można zamówić. Takie usługi oferują zarówno sklepy internetowe, jak i krawcowe. W tym drugim przypadku, wystarczy wydrukować zdjęcia postaci w wybranym stroju (najlepiej, jak najwięcej, pod różnymi kątami, aby krawiec mógł go idealnie odwzorować). Zapytaj też o cenę usługi, coby nie świecić oczami przy odbieraniu zamówienia. Pamiętaj - możesz odwiedzić każdy konwent, mając na sobie kupny strój, jednak do większości konkursów, trzeba przygotować własnoręcznie robiony, a już na pewno konkursów pokroju EuroCosplay.

6. Broń i dodatki.
Chcesz iść o krok dalej? Świetnie, cosplayowa broń zazwyczaj prezentuje się wspaniale i dodaje dużo uroku. Powtórzę się - jeżeli masz dwie lewe ręce, raczej nie dotykaj pianki czy drewna. Zostań przy samym kostiumie, poproś o pomoc, albo zamów "gotowca". I tutaj można się nieźle wykosztować, szczególnie na farby, jednak uwierz mi - warto! Zanim zaczniesz cokolwiek tworzyć, tak jak w przypadku stroju, zrób dokładny projekt oraz szablon, od którego odrysujesz wzór na materiale. Polecam zainwestować w pistolet do kleju na gorąco, ratuje życie w niejednej sytuacji, a nie kosztuje wiele. Z kawałka sklejki, pianki, styropianu czy w niektórych przypadkach kartonu, wyczarujesz najgroźniej wyglądające bronie. Gałąź na łuk znajdziesz w pobliskim lesie, do kosy przyda się rura PCV, którą spokojnie dostaniesz w każdym markecie z artykułami budowlanymi. To prawdziwy skarb, jej cena nie przekracza kilku złotych, a można ją ciąć czy wyginać w dowolny sposób (zrobisz to łatwo z użyciem suszarki i piasku), idealnie pomalujesz niemal każdą farbą. Skoro o malowaniu mowa, każde swoje dzieło polecam na koniec przykryć warstwą papier mache, czyli po prostu gazety zamoczonej w kleju. Po zostawieniu na noc, nie dość, że łatwo pokryjesz je farbą, to papier utwardzi i złączy wszystkie elementy. W przypadku większych broni, najlepiej sprawdza się dosyć droga farba w spreju. Do mniejszych, i dodatków, polecam użyć farby akrylowej. Nierówną strukturę uzyskasz używając gąbeczki. Jeżeli jednak chodzi o broń, istnieją rygorystyczne zasady nałożone na konwenty. Atrapy muszą być wykonane z miękkich materiałów i niemogące zrobić komukolwiek krzywdy. Cięciwa łuku nie może być mocno napięta. Nie przynoś również prawdziwych noży czy mieczy. Pamiętajmy, że broń wygląda ślicznie na zdjęciu, jednak podczas całodziennego maratonu na konwencie, może być uciążliwa. Postarajmy się więc użyć jak najlżejszych materiałów lub zwyczajnie zostawmy ją w domu. Przy pracy, bądź kreatywny. Jeśli masz problem - poproś o pomoc albo poszukaj jej w internecie, tutoriali czy gotowych szablonów w nim nie brak. Dodatki są niemal równie ważne, co strój. Jeśli postać nosi opaskę, zrób lub kup tę opaskę. Nie pomijaj żadnych szczegółów. Kolejnym, wielkim grzechem cosplayerów, jest zapominanie o obuwiu. Moi drodzy - nawet, jeśli macie na sobie długą suknię, nie łudźcie się, że nikt nie zauważy Waszych butów. Zauważą. Należy poświęcić im uwagę równie dużą, co reszcie kostiumu.

Kilka przykładów dodatków oraz możliwego materiału:
Kosa - pianka/styropian, usztywnienie w postaci kartonu/płyty PCV, rura PCV.
Miecz - pianka/styropian/paper board/płyta PCV/paper clay/sklejka.
Kapelusz - cienka (0.5 - 1.5 mm) płyta PCV/craft foam.
Maska - paper clay/papier mache/tkanina/skóra (sztuczna)/cienka (0.5 - 1.5 mm) płyta PCV.
Łuk - drewno/rura PCV, żyłka.
Broń palna - sklejka/grubsza płyta PCV (w zależności od potrzeby/pianka.
Pika - rura PCV, płyta PCV.
Opaska z kwiatkami - opaska/tkanina, craft foam/sztuczne kwiaty.


7. Zdjęcia.
Punktem kulminacyjnym są zdjęcia. Jeżeli pieniądze wciąż swędzą Cię w kieszeni, zainwestuj w sesję fotograficzną u profesjonalnego fotografa. Jeżeli nie, cóż, wystarczy poprosić o pomoc znajomego czy członka rodziny, interesującego się fotografią lub chociażby będącego w stanie wcisnąć spust aparatu. Wybierz odpowiednią scenerię, zapozuj, delikatnie obrób zdjęcie komputerowo i pochwal się nim w internetowym portfolio (np. tu: http://www.cosplay.com/). Będąc poproszonym o zdjęcie na konwencie - pozuj. Zrób cokolwiek, oprócz stania jak słup soli. Uśmiechnij się, połóż rękę na biodrze, rzuć zalotne albo poirytowane spojrzenie. Staraj się wczuć w swoją postać tak bardzo, jak to tylko możliwe.

Wszystkim cosplayerom życzę powodzenia w pracy. Pamiętajmy, że cosplayujemy dla przyjemności i to tylko zabawa - nawet, jeśli nasz pierwszy strój nie wygląda idealnie, nie znaczy to, że musimy się poddać. Nie róbmy nic na pół gwizdka, dopóki wkładamy w cosplay całe serce, efekt i tak będzie dla nas zadowalający. Dziękuję za lekturę poradnika.
Poradnik pisany w oparciu o własne doświadczenia i wiedzę. Źródło tekstu w cudzysłowie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Cosplay
Następny PostNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

1 komentarz:

  1. Bardzo pomocny artykuł dla początkujących! Kiedy kolejne materiały dotyczące cosplay? :) Tak jak napisałaś wyżej, dużą rolę w dobrym cosplay'u odgrywają soczewki kolorowe. U nasz bohaterów oczy często odgrywają kluczową rolę ;)

    OdpowiedzUsuń