sobota, 30 maja 2015

Top 10 - animacja i grafika.

Top 10 powracają! Wee! Tym razem, coś bardzo bliskie mojemu serduszku, animacja i grafika. Wybór, za wyjątkiem pierwszego, oczywistego miejsca był cholernie trudny i pomimo braku tekstu, namęczyłam się z tą notką bardziej, niż z większością recenzji o kilku tysiącach znaków. Adekwatnie do tematu, tym razem zamiast małych ikon, dorzucam gify, które naturalnie nie oddają piękna całości nawet w jednym procencie, aczkolwiek no, starałam się wyselekcjonować te najlepsze. Chyba tylko za wyjątkiem Kyoukai no Kanaty, wszystkie z poniższych to również tytuły warte uwagi same w sobie. Co do kolejności - to już akurat mocno subiektywna sprawa, wszakże ciężko porównać bajki sprzed dekady do tych dzisiejszych, ale taki Cowboy Bebop do dziś zachwyca płynną animacją, nawet jeśli pojedyncze klatki nie były tak spektakularnie piękne jak w nowym UBW. Tekstu brak, bo po co, oceniamy tylko kwestie wizualne, natomiast w nawiasach są lata wydania w celach porównywalnych. A, i dorzućcie swoje propozycje, serio. Jestem ciekawa.

1. Redline (2010)
2. Kara no Kyoukai (2007)
3. Akira (1988)
4. Kotonoha no Niwa (2013)
5. Fate/Stay Night: Unlimited Budged Blade Works TV (2014)
6. Kyoukai no Kanata (2013)
7. Paprika (2006)
8. FLCL (2000)
9. Cowboy Bebop (1998)
10. Katanagatari (2010)

Specjalnie wyróżnienia:
-scena koncertu z pierwszej serii Haruhi
-Little Witch Academia
-opening Bentou
-Fate/Zero
-Zankyou no Terror wraz z openingiem
-praktycznie wszystkie pojedynki wręcz z Bakemonogatari
-i większość pojedynków z Toaru
-Tatami Galaxy
-mnóstwo odcinków Space Dandiego, gdyby nie koszmarki w postaci, na przykład, jednego z odcinków serii drugiej, pewnie znalazłby się nawet w zestawieniu
-Neon Genesis Evangelion

NO GHIBLI GUYS. SERIO.

Do następnego.

5 komentarzy:

  1. Może nie przykładam zbyt dużej wagi do grafiki i animacji, a kilka serii które mi się graficznie podobały, już się tu znalazło. Pomimo to chciałbym jeszcze dodać opening Yamada-kun to 7-nin no Majo (chyba mam jakiś fetysz na białe tła), Mekakucity Actors oraz Shin Sekai yori.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymienienie Mekaku wśród bajek z "najlepszą grafiką i animacją" umiem skomentować chyba tylko w taki sposób: http://i.imgur.com/VMR0cPp.jpg

      Usuń
  2. Ja przyznam, że na zawsze pozostanę oddaną fanką grafiki w Shiki. Z tego co pamiętam, animacja wrażenia nie robiła, a w tej kategorii nie ocenia się jedynie kształtów postaci, niemniej te fikuśne fryzury i grymaśne twarze wyryły mi się w pamięci na długo, między innymi z powodu swojego, no... tego, co wnosiły w klimat.
    No i... KyoAni. Nie tylko Kyoukai no Kanata jest prześliczna. Choć rozumiem, że 10 miejsc niejako ogranicza, po co więc zapychać je seriami z dokładnie identyczną kreską, tłami, animacją i resztą tego badziewia. Ale o ślicznej Hyouce, Free, Kejonie, Gimbuskach i pachnącym nowością Hibike nie zapomnę. Są takie urocze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, ta animacja mięśni we Free. Ach, te błyszczące oczy Chitandy. Smutny wzrok Kumiko znad parasola w openingu. Dosłownie każdy koncert Kejona. Masz rację, powinnam dorzucić po prostu "(prawie) wszystko od KyoAni" w honorowych wspomnieniach. I P.A Works. Sama zapomniałam o mojej Irosze. Wybrałam Kyoukai no Kanatę ponad całą resztę ze względu na pojedynki, cudowną paletę graficzną, ciekawe ujęcia, wiele zbliżeń, mnóstwo sakug w każdym odcinku, no i… te tła… i w ogóle… Chuunibyou też było blisko. Bardzo. Ale jednak, KnK.

      Co do Shiki, animacja była w porządku, nic specjalnego, ale żadnej też tragedii, natomiast nie umiem się nie zgodzić z pięknem tej całej ekstrawagancji strojów i fryzur.

      Usuń
  3. Cześć Hiyo. Dziś wpadam tu, by cię powiadomić, że nominowałem twojego bloga do Liebster Blog Award, o czym więcej przeczytasz tutaj http://www.animeholik.pl/2015/06/liebster-blog-award-i-moje-odpowiedzi-dla-jakly.html

    Mam nadzieję, że również odpowiesz na kilka pytań i dasz się nam lepiej poznać :)

    OdpowiedzUsuń