niedziela, 18 października 2015

First impression - jesień 2015.

Ameiro Cocoa: Rainy Color e Youkoso!
T-to nawet ciężko nazwać koszmarkiem. Sam fakt egzystencji tej bajki wciąż wprawia mnie w zadumę… a ona dostała drugi sezon. I wiecie co?  W pierwszym odcinku leciały sobie takie suby na dole, w których przechwalali się jakie to wspaniałe sprzedaże miał s1.
JAPAN, WHY
just
WHY

Concrete Revolutio: Choujin Gensou
Pros: całkiem ciekawy styl graficzny, niezła dynamika
Cons: drażniące kolory, wieczne, niezrozumiałe retrospekcje, nieoryginalny zamysł fabularny, kompletnie nieinteresujące postacie, fanserwis
Hiyowa rekomendacja: nah, to raczej nie ma większych szans

Comet Lucifer
Pros: prześliczne tła, śśśświetna animacja mechów dość sympatyczni bohaterowie, niezły pacing
Cons: nagie dziewczynki wyskakujące z kryształów, średnio to wciągające
Hiyowa rekomendacja: tragedii nie ma, ale jak wam się strasznie nudzi, to lepiej obejrzyjcie sobie coś z backlogu

Diabolik Lovers More, Blood
Nowe wampiry są identyczne jak stare wampiry, nawet wyglądają prawie tak samo, to wciąż absolutna i bezdenna głupota, ale przynajmniej można się pośmiać z tej krawędziowatości i w ogóle.
Hiyowa rekomendacja: w celach rozrywkowych, jak najbardziej, polecam serdecznie

Dance with Devils
Ok, ok, ja wiedziałam, że to będzie śmieszne… Ale nie śmiałam przypuszczać, że aż tak! Otóż dostaliśmy uber poważny, wampirzy musical, z Mhrocznymi Cieniami, Mhrocznymi Efektami Dźwiękowymi i...
Hiyowa rekomendacja: …a sami zobaczcie, no jeśli nic innego wam się w tym sezonie nie podoba, to was na pewno nie zawiedzie - komedia roku.

Haikyuu!! 2
Pros: jak to w Haikyuu - przesympatyczne postacie tworzą tę bajkę, no nie da się nie lubić nikogo, stąd dylemat przy meczach komu kibicować, ciepła atmosfera z lekkim humorem
Cons: twarze przenikające siatki - kripi
Hiyowa rekomendacja: dla wszystkich niemalże, a już szczególnie jeśli myślicie, że Kurobasu to dobra sportówka

Heavy Object
Pros: ładna paleta graficzna
Cons: fanserwis, śmierdzi Aldoną, absolutnie nijakie, postacie zachowują się kompletnie nieracjonalnie, obejrzałam pierwszy odcinek i nie mam pojęcia o czym był, pamiętam w sumie tylko niechlujne rysowanie postaci
Hiyowa rekomendacja: autorem jest gościu od Toaru, także może wcale nie będzie tak źle… nie wiem, brak żadnych odczuć

Kagewani
Pros: świetnie wykreowany klimat, dobrze sprawdza się krótki format, mnie się tam ten styl graficzny podoba, niezłe udźwiękowienie
Cons: ot, nie bajka dla wszystkich, generalnie to przysłowiowego szału nie ma
Hiyowa rekomendacja: jeśli podobało wam się Yami Shibai - na pewno spodoba wam się i to

Kowabon
Na najkochańszą Utenę, jeśli myślicie, że chińskie bajki wcale nie są straszne, to zobaczcie sobie to, niby tylko trzy minuty, ale po tych jump scare'ach musiałam się aż napić herbatki. Może jestem na to wręcz zbyt strachliwa.
Hiyowa rekomendacja: o ile animacja rotoskopowa nie wydłubie wam oczu i jesteście tymi dziwnym istotami które lubią się bać - perf for you

K: Return of Kings
Pros: absolutnie przepiękne tła i kilka efekciarskich scen, dobrze wkomponowany soundtrack
Cons: sama animacja jest już mocno przeciętna, a cała reszta śmiechu warta, poczynając na strasznym fanserwisie, a kończąc… nie, to jeden wielki bezsens i miszmasz
Hiyowa rekomendacja: no jak się komuś to podobało, kto mu zabroni…

Lance N' Masques
To jest bajka o malusieńkiej dziewczynce mieszkającej w gigantycznym domu, Groźnych Gangsterach, koniu przytulającym jakiegoś Rycerza w Masce, ratowaniu "dam w opresji" i pokojówce podejrzewającej dziecko o molestowanie drugiego dziecka...
Hiyowa rekomendacja: mnie strasznie bawi design tej loli, więc oglądam, nie wiem jak was

Noragami Aragoto
Pros: świetna animacja i nowy opening, powrót sympatycznych bohaterów, plus wprowadzenie kilku nowych, dobrze zapowiadających się
Cons: 99% sure znowu urwą po 12 odcinkach i powstanie druga reklamówka mangi
Hiyowa rekomendacja: fani pierwszego sezonu już pewnie mają kisiel w pantsu, więc chyba nie muszę

One Punch Man
Pros: świetna parodia bajek o superbohaterach, dobrze zrobiony (czyli nie edgy) protag znudzony swoim życiem, cudowna animacja, póki co niezły pacing
Cons: dwanaście odcinków to żart, and it's just sooo overhyped
Hiyowa rekomendacja: hit sezonu który był nim jeszcze zanim sezon się rozpoczął, co tu dodawać

Owarimonogatari
Pros: fantastyczna druga połowa pierwszego odcinka, Ougi wypowiada się z niesamowicie ciekawą manierą, doskonałe przedstawienie postaci Sodachi
Cons: …natomiast pierwsza połowa była za długa i zwyczajnie średnio ciekawa
Hiyowa rekomendacja: dla fanów uniwersum ofc

Sakurako-san no Ashimoto wa Shitai Umatteiru
Pros: prrrrzepiękny soundtrack, kilka świetnie zanimowanych scen i cudowne tła, w miarę logiczne rozwiązania oraz nieźli bohaterowie
Cons: póki co - klasyczny przerost formy nad treścią
Hiyowa rekomendacja: dałabym tej bajce szansę, budżet jest, potencjał jest - może być bardzo źle albo bardzo dobrze

Subette ga F ni Naru: The Perfect Insider
Pros: dobrze zarysowane charaktery postaci, szczególnie protagonistki,  wyborny opening, niezła animacja
Cons: strrrrasznie to pretensjonalne, za dużo Szokujących Wątków jak na jedną bajkę, postać genialnej piętnastolatki
Hiyowa rekomendacja: sporo potencjału, aczkolwiek osobiście jestem bardzo ostrożna z hypem

Young Black Jack
Pros: ładna animacja i chara designy, w pewien sposób ciekawe, czas szybko upływa przy seansie
Cons: mnóstwo damskiego fanserwisu, co jest wręcz irytujące (Black Jack biega z gołą klatą w każdym odcinku), przedramatyzowanie, dziwaczny opening
Hiyowa rekomendacja: meeeh
Yuru Yuri San Hai!
Pros: więcej fantastycznych gagów o zabarwieniu lesbijskim, TOSHINO KYOKO, prześliczne chara designy, to po prostu kolejne Yuru Yuri
Cons: kiedyś się skończy
Hiyowa rekomendacja: nie wiem czy możliwe jest nielubienie Yuru Yuri, jeśli nie oglądaliście poprzednich sezonów i tylko dlatego nie picknęliście tego - nie jestem pewna na co czekacie

Póki co, daleka jestem od zachwytu początkiem sezonu. Tak naprawdę jedyne bajki które oglądam niewymuszenie, to świetne kontynuacje (Yuru Yuri, Noragami, Haikyuu i zdecydowanie najlepsze z najlepszych - Owarimono). Patrzę na to wszystko przez pryzmat gigantycznego hype'u na One Punch Mana - jak zwykle w takich przypadkach, to nie jest zła bajka, bynajmniej, natomiast na pewno nie zasługuje na aż taki zachwyt. Coś, co po dwóch odcinkach wydaje się być schematycznym, ciężko mi nazwać bajką sezonu. Oglądam też pięć prawdziwych koszmarków, z czego niektóre w swojej głupocie już nawet nie są śmieszne; w K można przynajmniej popatrzeć na tła (i intensywnie zasłonić oczy gdy tylko pojawi się Awashima, bowiem to grozi nieuniknionym pantyshotem, co za każdym razem wprawia mnie w nieopisane zażenowanie), Diabolik i Dance with Devils są śmieszne w tej swojej krawędziowatości, Lance N'Masques… nawet nie wiem co o tej bajce powiedzieć, to bezsprzecznie jakaś pomyłka, jest taka cukierkowata, naiwna, przewidywalna, także i przy tym da się pośmieszkować, ale tutaj dochodzimy do Ameiro Cocoa i znów nie wiem, nie rozumiem, no… no dlaczego to w ogóle… Mamy również dwie bajki co do których wciąż nie jestem przekonana - Perfect Insider i Sakurako-san. W chwili pisania, jestem odpowiednio po jednym i dwóch odcinkach, z czego Sakurako-san przekonało mnie nieco do siebie po drugim, zdecydowanie bardziej interesującym, acz wciąż ocierającym się o lekkie kuriozum pod względem cudownych przypadków w natrafieniu na zwłoki oraz nieudolności policji. Cóż, liczmy, że będzie lepiej. W podsumowaniu pewnie kilku bajek ubędzie, a trochę dołączy, jak zwykle zresztą. Streszczając tak na szybko:

Shittest of the shittest tier: Ameiro Cocoa 2, Diabolik Lovers More, Blood, Dance with Devils
Bottom tier: Lance N'Masques, K: Return of Kings
Meh tier: Heavy Object, Concrete Revolutio
Ok tier: Young Black Jack, Kagewani, Kowabon
Can-be-good tier: Sakurako-san no Ashimoto wa Shitai Umatteiru, Subete ga F ni Naru: The Perfect Insider
Good tier: One Punch Man
Great tier: Yuru Yuri San Hai!, Noragami Aragoto, Haikyuu!! 2
Top tier: Owarimonogatari

4 komentarze:

  1. Podejrzewam, że Ameiro Cocoa się tak świetnie sprzedało, bo jest tylko na jednej płycie i pewnie dorzucili do nich jakieś bilety na event z seiyuu czy coś, w ten sposób zazwyczaj zwiększa się ostro sprzedaż pojedynczej płyty z regularnych serii. A aktorów do tego wynajęli dobrych i znanych, więc laski pójdo :)
    Podobało mi się Yamishibai, ale Kagewani już nie bardzo, chyba dlatego, że dłuższe i mam wrażenie, że przeciągnięte. Oczywiście nadal oglądam, bo i w Yamishibai zdarzały się słabsze odcinki, więc nadal mam nadzieję, plus Sugita :)
    Też myślałam, że Kowabon straszny, bo ta rotoskopowa animacja, plus pierwszy odcinek jest o wieczornym gapieniu się w ekran, ZUPEŁNIE TAK JAK OGLĄDAM MOJE ANIME. W końcu obejrzałam w pracy, gdy narzędzia nam na chwilę padły, i ten ending totalnie niszczy całe przerażenie, 10/10 xD
    Ja znowu oglądam stos krótkometrażówek i bajek dla dzieci, a Diaboliki chcę z narzeczonym, bo zrobił mi zabawną narrację do OAVki (ściągnęłam ją, bo internety powiedziały, że gra tam Toshiyuki Morikawa - TAK, WYPOWIADA PÓŁ ZDANIA NA KOŃCU) i chcę więcej :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ opening Black Jacka to jego największa zaleta - pozytywna j-popowa piosenka zestawiona z okrutnymi obrazami ostrzałów, bombardowań i wybuchów wypada na tyle zabawnie, że chyba tylko ending Dance with Devils przebija to pod względem komizmu XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoja ankieta mi nie pasuje, bo nie ma odpowiedzi ,,nie sypiam, nie uczę się, tylko czytam".
    Muszę obejrzeć w końcu Yami Shiba.
    Co do Kowabon, mnie podoba się rotoskopowa animacja, ale za to fabuła nie porywa, wcale nie jest strasznie. Najbardziej sztampowe creepypasty przeniesione na ekran i tyle. Uwielbiam enging, wcale nie niszczy przerażenia, nie ma czego niszczyć. SKIRIMI SKRIMI SKRIIMIII.
    No dokładnie, OP-M to jest anarchronizm, on już był hitem przed swoją emisją :D Uwielbiam to cudo. I jestem w hajpie na to. Możesz nie rozumieć C:
    Sakurako-san jest średnie, ale całkiem przyjemnie średnie, o ile odjąć klasyczny angst i pewne usterki fabularne. Uwielbiam stuletnie czaszki, które nadal mają żuchwę XD
    Subete ga F ni Naru to ma jeszcze MUNDROŚĆ. Jezu, nie, własnie idę zmierzyć się z drugim odcinkiem.
    Black Jack is anime for me.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy ktoś zwrócił uwagę na latającego psa w dramatycznym i emocjonalnym openingu Dance with Devils?

    OdpowiedzUsuń